czwartek, 11 sierpnia 2016
wtorek, 9 sierpnia 2016
Myślałam, że jestem za stara na takie wojaże,
na takie Wisły, na takie spacery.
Nie jestem.
Godzinami patrzyłam w te chmurne oczy zalane oceanem pigwówki i światłami Psa.
A one, smutne i rozpalone, mówiły:
jest najlepiej, zostań.
Może nawet chciałam? Na pewno.
Choć na chwilę.
Jakie to proste!
Tańczyliśmy paląc papierosy.
Ulubiony kolor? Pomarańczowy, oczywiście.
Świt rozlał się upałem i już nie wiedziałam nic.
I tylko to drżenie w środku, głęboko we mnie.
Dziwne, obce.
Tak jeszcze nie drżałam.
Orbitowski mówi, że gdy jest szczęśliwy
to myśli o śmierci.
Też tak masz?
na takie Wisły, na takie spacery.
Nie jestem.
Godzinami patrzyłam w te chmurne oczy zalane oceanem pigwówki i światłami Psa.
A one, smutne i rozpalone, mówiły:
jest najlepiej, zostań.
Może nawet chciałam? Na pewno.
Choć na chwilę.
Jakie to proste!
Tańczyliśmy paląc papierosy.
Ulubiony kolor? Pomarańczowy, oczywiście.
Świt rozlał się upałem i już nie wiedziałam nic.
I tylko to drżenie w środku, głęboko we mnie.
Dziwne, obce.
Tak jeszcze nie drżałam.
Orbitowski mówi, że gdy jest szczęśliwy
to myśli o śmierci.
Też tak masz?
Subskrybuj:
Posty (Atom)