niedziela, 28 marca 2010

Gram.
















Gram. Bawię się. Tańczę. Gram
Tańczę.
"Taniec z Marzeniami"
Tańczę.
Oceny póki co nędzne, ale to dopiero początek.
Jeszcze wiele prób przede mną. Wiele ćwiczeń.
Nóżka w przód. Nóżka w tył. To takie proste!

Gram. Tańczę. Bawię się. Tańczę.
Już trochę lepiej.
Lepiej mi idzie, płynie - tańczę.
Ale, tak czy inaczej, potrzebuję głosów widzów.
Oceny słabe - walca pewnie nie zatańczę.

Bawię się. Tańczę.

Już nie gram. Tańczę.

czwartek, 25 marca 2010










Niebawem wybuchnę.
Zaczynam odliczanie...

środa, 24 marca 2010



* * *

Wylewa się, wypływa, wypełza, wydobywa się, wychodzi i jest.
Rezygnacja.
Stoi przede mną, dumnie prężąc swe mlecznobiałe ciało.
Krzywi usta w powalającym uśmiechu.
Kusi. Stoi i kusi.
A ja jej pożądam.



Dwudziesty czwarty marca krzyczy mi w twarz obojętnością. Jestem znużona i senna. Coraz słabsza kładę się pośród trzech biało-czarnych kocurzych futer. Różowa poduszeczka z maleńką czarną plamką muska skórę mojego policzka, wilgotny trójkątny nosek przyjemnie drażni zagłębienie za uchem. Ciepło. Trzy puszyste cielska grzeją bardziej, niż to pieprzone wiosenne słońce.

wtorek, 23 marca 2010

Wiosna.






Wiosna.
Wiosna na wsi.
Smród palonych gałęzi.
Smród głód i powab.
Nocą tego nie czuć, tego nie widać.
We dnie mnie nie ma. Nie istnieję.
Palę papierosy - jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
http://www.youtube.com/watch?v=zzWoFb7LfTI

Piszę tego bloga. Zaczynam go pisać. Muszę zacząć to robić.
Słowa. Prześladują mnie słowa.
Chodzę, ciągnąc za sobą chujowiznę moich myśli.
Czas najwyższy się uwolnić.
Wszędzie słowa.
Wszędzie gdzie nie pójdę, gdzie nie spojrzę.
Są i drwią ze mnie, drwią z mojej nieudolności.
nie umiem pisać


* * *

Ze specjalnymi podziękowaniami dla http://etreux.blogspot.com/