środa, 24 marca 2010



* * *

Wylewa się, wypływa, wypełza, wydobywa się, wychodzi i jest.
Rezygnacja.
Stoi przede mną, dumnie prężąc swe mlecznobiałe ciało.
Krzywi usta w powalającym uśmiechu.
Kusi. Stoi i kusi.
A ja jej pożądam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz