szoruję rzęsami po krawężniku
długie są, potykam się o nie
potykam, przewracam, wstaję
i zaczynam szorować od nowa
płochliwa jestem
ciągnę rzęsy po chodniku
chylę głowę - boję się patrzeć
na przypadkowe pocałunki
mniej przypadkowe zbiegi okoliczności
na wszystko mówiące uściski dłoni
i twoje tęczówki
moje słowa-rzęsy
niedziela, 11 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz