i pierdolnął mi październik. kolejny
cudownie.
jest cudownie.
piszę piszę piszę
skreślam i piszę od nowa
szarpię się ze słowami - dziś nie umiem
dziś nie rozumiem sama siebie.
wypluwam tu jakieś resztki
jak widać zresztą
pyknęło mi oczko:
wszystkiego najlepszego
sto lat i tak dalej
potrzebuję jeszcze trochę czasu
nie, nie dla siebie
dla ciebie go chcę
czas naszym przekleństwem
piątek, 1 października 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz